sobota, 23 lutego 2013

"Metro 2033"

Cześć! Jestem nową autorką tego bloga i będę podpisywać się  Elisabeth ;)
_________________________________________________________________________________


"Gdzie to się wszystko podziało? Świat wydawał się opustoszały i porzucony, lecz Artem rozumiał, że to iluzja: Ziemia nie była opuszczona i pusta, po prostu zmieniła gospodarzy. "



Rok 2033 – to nie jest daleka przyszłość. Nie wiemy co będzie się wtedy z nami działo. Będziemy jeszcze żyć? Może przeniesiemy się do tuneli metra jak w tej powieści? Nie wiemy. Pozostaje nam tylko czekać…
Po wybuchu bomby atomowej (prawdopodobnie w 2013 roku) ludzkość przeniosła się do moskiewskiego metra. Żyją tam, tworzą małe państewka o różnych poglądach politycznych, religijnych, społecznych (to mi się spodobało! :3). Na WOGNie, najbardziej oddalonej na północy stacji żyje dwudziestoletni Artem. Zawsze było tam spokojnie i przyjaźnie jednak od jakiegoś czasu pojawiają się tam tzw. „czarni” – potwory z powierzchni. Artem wyrusza przez ciemne i niebezpieczne tunele do Polis (centrum metra moskiewskiego) aby uratować swoją stację, a zarazem całe metro i ludzkość, może jedyną, która została na świecie.  
Przeczytanie kilku pierwszych rozdziałów było dla mnie katorgą. Dużo opisów, historia, podział cywilizacji w metrze i wiele, wiele innych informacji tłoczyło mi się w głowie. Kiedy Artem rozpoczął wyprawę, wciągnęłam się. Po przeczytaniu około połowy musiałam zrobić przerwę i zająć się lekturą szkolną. Ta przerwa była mi potrzebna, aby zrozumieć istotę metra. Kiedy wróciłam do tuneli pochłonęłam resztę książki w jeden dzień. Końcówka wywołała u mnie najwięcej emocji. Kiedy wszystko miało się już zakończyć pomyślnie nastąpił zwrot o 180 º
Po przeczytaniu ostatniego wyrazu „KONIEC” siedziałam jeszcze kilka minut z książką w ręku oszołomiona tym co się stało. Powrót do rzeczywistości trochę mi zajął xD


MOJA OCENA: 6/6
Początek nie zachęcał, ale końcówka wszystko nadrobiła! :D
Gorąco polecam tę pozycję i inne z serii „Metro 2033” ;)

~ Elisabeth

Ps. Teraz jeżdżąc metrem w Warszawie zawsze będę się zastanawiać jakby było tam żyć ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz