środa, 27 lutego 2013

"Dotyk Julii"

"Zostałam przeklęta. Mam niezwykły dar. 
Jestem potworem. Mam nadludzką moc. 
Jestem narzędziem zniszczenia. Będę walczyć o miłość" 


Kiedy poznawałam program Word straasznie zaciekawiła mnie opcja przekreślania tekstu o taaak. Czekałam aż któryś autor użyje tej opcji w pisaniu książki. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim właśnie w książce "Dotyk Julii" Tahereh Mati. 

 "Spędziłam w zamknięciu już 264 dni. Towarzystwa dotrzymują mi tylko niewielki notatnik, uszkodzone pióro i liczby w mojej głowie. 1 okno. 4 ściany. 1,5 metra kwadratowego powierzchni. 26 liter alfabetu w języku, którym nie mówiłam przez 264 dni odosobnienia. Minęło 6336 godzin, odkąd dotykałam innej ludzkiej istoty." 

Tak wygląda świat Julii. Pewnego dnia do jej celi zostaje przydzielony współwięzień o imieniu Adam. Cały czas przypomina on Julii pewnego chłopca ze szkoły. Niedługo dowiaduje się kim naprawdę jest ten chłopak i dlaczego znalazł się w jej celi. 

Bardzo spodobało mi się to przekreślanie tekstu. W czasie kiedy Julia czuła się pewniej, bezpieczniej zmieniał się styl pisania. Na początku był on niepewny, z dużą ilością przekreśleń i powtórzeń. Kiedy akcja się rozwinęła przekreślenia pojawiały się coraz rzadziej. Pomysł na fabułę - świetny. Wiele rzeczy/sytuacji mnie zszokowało np. postępowanie rodziców Julii lub ogólne podejście do tej "choroby". 
Ha! bym zapomniała opisać świat w "Dotyku Julii": 
- rządzi "Komitet Odnowy", który miał powrócić wszystko do normy, ale coś mu nie wyszło...
- nie ma zwierząt
- nie ma roślin
Milutko, prawda? :) 

Czy podobała mi się ta książka?
 TAK :3 

Moja ocena: 5/6

Czemu nie 6/6? 
W tym momencie jestem przyćmiona "Metro 2033 i 2034" i tylko ono zasługuje na 6 :P 

Pozdrawiam!
~ Elisabeth

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz