"Zostałam przeklęta. Mam niezwykły dar.
Kiedy poznawałam program Word straasznie zaciekawiła mnie opcja przekreślania tekstu o taaak. Czekałam aż któryś autor użyje tej opcji w pisaniu książki. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim właśnie w książce "Dotyk Julii" Tahereh Mati.
"Spędziłam w zamknięciu już 264 dni. Towarzystwa dotrzymują mi tylko niewielki notatnik, uszkodzone pióro i liczby w mojej głowie. 1 okno. 4 ściany. 1,5 metra kwadratowego powierzchni. 26 liter alfabetu w języku, którym nie mówiłam przez 264 dni odosobnienia. Minęło 6336 godzin, odkąd dotykałam innej ludzkiej istoty."
Tak wygląda świat Julii. Pewnego dnia do jej celi zostaje przydzielony współwięzień o imieniu Adam. Cały czas przypomina on Julii pewnego chłopca ze szkoły. Niedługo dowiaduje się kim naprawdę jest ten chłopak i dlaczego znalazł się w jej celi.
Bardzo spodobało mi się to przekreślanie tekstu. W czasie kiedy Julia czuła się pewniej, bezpieczniej zmieniał się styl pisania. Na początku był on niepewny, z dużą ilością przekreśleń i powtórzeń. Kiedy akcja się rozwinęła przekreślenia pojawiały się coraz rzadziej. Pomysł na fabułę - świetny. Wiele rzeczy/sytuacji mnie zszokowało np. postępowanie rodziców Julii lub ogólne podejście do tej "choroby".
Ha! bym zapomniała opisać świat w "Dotyku Julii":
- rządzi "Komitet Odnowy", który miał powrócić wszystko do normy, ale coś mu nie wyszło...
- nie ma zwierząt
- nie ma roślin
Milutko, prawda? :)
Czy podobała mi się ta książka?
TAK :3
Moja ocena: 5/6
Czemu nie 6/6?
W tym momencie jestem przyćmiona "Metro 2033 i 2034" i tylko ono zasługuje na 6 :P
Pozdrawiam!
~ Elisabeth

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz